środa, 29 lipca 2015

Miało nie być już dżemów w tym roku, ale kiedy na sklepowej półce uśmiechał się do nas rabarbar nie mogliśmy sobie odmówić. Plan na dżem był od początku sezonu na rabarbar... ale niestety w naszych lokalnych sklepach rabarbaru jak na lekarstwo. Nie warto było się bawić z kilogramem... Pięć kilogramów to już prędzej! Tyle udało nam się dorwać niedawno, wyszło z tego 10 słoiczków pysznego dżemu, którym się zajadamy z synkiem jeszcze przed nadejściem zimy. Przygotowanie dżemu z rabarbaru jest bardzo proste. Gotuje się go szybciej niż inne dżemy, nie trzeba go dużo odparowywać.


Składniki:
1,5kg rabarbaru
0,5kg cukru

Rabarbar obieramy i kroimy w plasterki, wrzucamy do szerokiego garnka o grubym dnie, zasypujemy cukrem i podgrzewamy na małym ogniu, zagotowujemy. Ściągamy szumę. Gotujemy do czasu uzyskania pożądanej konsystencji. Przekładamy do słoiczków, zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Pasteryzujemy 15-20minut.
1

wtorek, 21 lipca 2015

Dla coraz większej rzeszy konsumentów oczywistym jest, że na półkach sklepowych znajdziemy cukier waniliNowy, żaden tam waniliowy - chyba że trafimy na dobrej jakości cukier z prawdziwą wanilią, jest coś takiego i kosztuje ok 4zł za 15-30g. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że cukier waniliowy możemy bardzo łatwo zrobić sami w domu. Sposób na niego znaleźliśmy kiedyś w internetach albo usłyszeliśmy w kulinarnym programie w tv, gdzie tego już nie wiemy. 

Przepis jest prosty jak budowa cepa :) Potrzebujemy - zwykły cukier i laski wanilii. Bardzo często do przepisów wykorzystujemy jedynie nasiona wanilii. Nie wyrzucajmy lasek - doskonale aromatyzują cukier.

Do słoika wsypujemy cukier, wkładamy do środka pozbawione nasion laski wanilii (możemy również wymieszać cukier z nasionkami - będzie jeszcze bardziej aromatyczny, ale nie jest to konieczne). Wszytko mieszamy, zamykamy słoik i po kilku dniach mamy już gotowy cukier waniliowy. Taki cukier ma zupełnie inny zapach niż ten wanilinowy. Kiedy się "przegryzie" ma też ciemniejszy kolor. Wszak nasiona i laska wanilii jest czarna. Dodany do potraw wspaniale je aromatyzuje. W zapamiętanym przepisie radzono również by po upływie dwóch tygodni wyciągnąć z cukru laski wanilii i je zmielić na proszek i następnie dodać do cukru. My tego nie robimy. Po zużyciu około połowy słoika dosypujemy cukier, zostawiamy zamknięty słoik na kilka dni i znowu możemy cieszyć się domowym cukrem waniliowym. Z jego przygotowaniem nie ma dużo zachodu, polecamy!

0

wtorek, 14 lipca 2015

Siemanko! Kolejny odcinek naszej serii i znowu muffiny. Tym razem czekoladowe. Może nie lepsze w smaku od bananowych, ale przynajmniej bez zakalca. Ogólnie wyszły bardzo czekoladowe więc można je polecić smakoszom gorzkich wersji tego smakołyku. Autor podał je z kremem czekoladowym (kupnym?! bleeee) oraz patyczkami czekoladowymi i orzechami laskowymi, ale na zdjęciu tego nie pokazał. My zjedliśmy muffiny bez dekoracji. Zaczynamy!



Składniki:
300g mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
160g cukru
1 cukier wanilinowy
40g kakao
100g czekolady gorzkiej
250ml mleka
125g roztopionego masła
2 jajka



Jajka ubijamy z cukrami na puszystą masę. Dodajemy masło. Kakao mieszamy z mąką, sodą i proszkiem. Dodajemy całość do jajek i mieszamy. Cały czas mieszając dodajemy mleko. Na końcu dodajemy posiekaną czekoladę mieszamy ponownie. 

Foremki wypełniamy do 3/4 wysokości naszą masą. Pieczemy 25-30 minut w 185 stopniach w termoobiegu. Możemy nasze muffiny udekorować według upodobania np. kremem, posypkami i bakaliami. Smacznego!

1

poniedziałek, 13 lipca 2015

Lubicie czarne porzeczki? My bardzo, ale w dżemie i w plackach. Dlatego mamy zamrożone trochę na zimę a poza tym przygotowujemy co roku dżem, który smakuje wyśmienicie z jogurtem naturalnym albo naleśnikami. Warto jeść ten owoc, ze względu na jego niesamowite wartości zdrowotne. Wystarczy napisać jak bogatym jest źródłem witaminy C - 100g owocu pokrywa aż 260% dziennego zapotrzebowania na witaminę C. 



1kg porzeczek czarnych,
70-80dag cukru.

Porzeczki oczyścić i opłukać. Wsypać do płaskiego, dużego garnka z grubym dnem. Przesypać owoce cukrem i lekko zgnieść aby szybciej wydzieliły sok. Gotować powoli do uzyskania właściwej gęstości.

Drugi sposób: odsypujemy 1/3 owoców i podgrzewamy do wydzielenia soku. Potem dodajemy cukier, zagotowujemy i zbieramy szumę z wierzchu. Dopiero wtedy dodajemy pozostałe owoce i dogotowujemy.

Gotujemy dżem dość krótko bo czarna porzeczka ma dużą zawartość związków galaretyzujących. Przekładamy gorący do słoików - polecamy jeszcze raz skorzystać z lejka z odciętej góry butelki od wody 5l., wycieramy dobrze brzegi słoików, zakręcamy, odwracamy do góry dnem. Po jakimś czasie pasteryzujemy przez 20min. 

Smacznego!

1

niedziela, 12 lipca 2015

To już ostatni gwizdek na przetwory z truskawek albo ich mrożenie. Jeżeli jeszcze gdzieś dorwiecie truskawki to polecamy zrobić z nich dżem z agrestem, który jak wspominaliśmy w ostatnim poście znakomicie teraz się nadaje na zaprawy, jeszcze nie do końca dojrzały. Same truskawki są bardzo dobre w przetworach ale okropnie słodkie! Kwaskowy agrest trochę redukuje ich słodycz. My zrobiliśmy go w wersji lejącej, będzie się doskonale nadawał do kaszek i budyniów dla naszych małych szkrabów. Sami też oczywiście będziemy je ze smakiem wyjadać.



1kg truskawek,
50dag agrestu,
3/4 szklanki wody,
70dag cukru.

Agrest umyć i oczyścić. Do garnka wlewamy wodę i dodajemy agrest. Rozgotowujemy go i przecieramy przez sito. Wspaniale nadaje się do tego ręczna maszynka do przecierania warzyw i owoców (u nas w domu używana jest też do przecierów z pomidorów). 


Do płaskiego, dużego garnka o grubym dnie wkładamy umyte, oczyszczone z szypułek truskawki i zasypujemy je cukrem. Ogrzewamy powoli, aż do wrzenia. Po krótkim gotowaniu dodajemy przecier z agrestu i gotujemy do właściwej gęstości. Szybciej i łatwiej jest ugotować dżem z mniejszej ilości owoców - szybko odparowują. Gorący przekładamy do słoików, zakręcamy. My następnie obracamy je do góry dnem, po jakimś czasie pasteryzujemy przez 30min. 

Smacznego! W kolejnym przepisie możecie spodziewać się dżemu z czarnej porzeczki, który dziś będziemy produkować :)
2

sobota, 11 lipca 2015

Kuchnia zapełniła się pustymi słoikami i dekielkami do przetworów. Piwnica natomiast wypełnia się pełnymi! Agrest gości u nas przeważnie w kompocie. Spodziewaliśmy się jednak, że ten kwaskowy owoc doskonale  nam posmakuje w formie dżemu, więc część wykorzystaliśmy właśnie w ten sposób. Taki nie do końca dojrzały agrest nadaje się znakomicie do przetworów. 



1kg agrestu prawie dojrzałego,
60dag cukru

Agrest obrać i umyć. Odsypać 1/3 agrestu. Pozostałą część wsypać do dużego, płaskiego garnka o grubym dnie, dodać cukier i zmiażdżyć. Mieszaninę powoli ogrzewamy do wrzenia i zdejmujemy szumę. Dodajemy pozostały agrest i gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Można gotować dżem od razu a można zostawić go do przestudzenia i dogotować po kilku godzinach. 
Gorący dżem nakładamy do słoiczków, dobrze wycieramy brzegi słoiczków i zakręcamy nakrętką. Już w zeszłym roku polecaliśmy wam sposób na szybkie napełnianie słoiczków - z butelki od wody 5l. odcinamy górę i wykorzystujemy ją jako lejek. W ten sposób prawie nie brudzimy słoiczków. My po zakręceniu słoika obracamy go do góry dnem i dopiero po jakimś czasie pasteryzujemy przez 20min. 

 Przygotowaliśmy dżem z 2,2kg agrestu, wyszły nam 4 słoiki o pojemności 380ml z mocno odparowanym dżemem idealnym na kanapki. Obrazek z posta polecamy użyć jako etykietę na słoiczki! Smacznego!


0

czwartek, 9 lipca 2015

Witajcie! Kolejny odcinek naszej serii. Dziś przepis na muffiny bananowe. Od razu możemy napisać, że coś jest nie tak. Po przygotowaniu muffinów okazało się, że każda z 15 babeczek to zakalec. Smaczny, ale zakalec. Nie do końca wiemy jaka była tego przyczyna, ale postanowiliśmy zrobić ten przepis ponownie z jedną zmianą. Mianowicie zrobiliśmy to w systemie mokre - suche, a nie jak przepisie. Wyszło lepiej, ale i tak wydaje nam się, że jakiś tam zakalec się schował. Może by wyszedł następnego dnia, ale nie zdążył bo i tak muffiny nam smakowały. Czy będziemy je robić po raz trzeci? Może kiedyś, ale chyba nie. Zostawiamy je Wam do przetestowania. Z uwagi na zakalec nie zrobiliśmy do nich kremu, który autor książki podaje w przepisie, ale pewnie kiedyś go wykonamy dla sprawdzenia. Zamiast kremu spontanicznie powstało coś innego, ale to w innym przepisie. 



Muffiny:
3 dojrzałe banany
100g roztopionego masła
150g cukru
2 jajka
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
260g mąki
50g czekolady mlecznej i 50 g czekolady gorzkiej
1 cukier wanilinowy 

Banany obieramy i miażdżymy w misce. W innej misce ubijamy 2 jajka z cukrem. Czekolady siekamy na mniejsze kawałeczki. Do bananów dodajemy masło i mieszamy. Następnie przesiewamy do bananów mąkę i ponownie mieszamy. Potem dodajemy proszek do pieczenia, czekoladę, jajka i cukier wanilinowy.

Nasze ciasto dajemy do foremek do 3/4 wysokości. Pieczemy w 160 stopniach.

Krem:
250g miękkiego masła
3 żóltka
2 banany
45g kakao
50g cukru
kilka kropel soku z cytryny

Banany wkładamy do miski blendera, dodajemy cukier, kakao, 3 żółtka i sok z cytryny. Miksujemy za pomocy ręcznego blendera. Całość przelewamy do garnka i podgrzewamy do 80 stopni często mieszając. Odstawiamy w chłodne miejsce, a potem do lodówki. Masło miksujemy mikserem, aby się napowietrzyło.
Dodajemy schłodzony krem i mieszamy. Dekorujemy naszym kremem upieczone muffiny. (Za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego). Smacznego!!!

0

niedziela, 5 lipca 2015

Dziś mega obszerny kogel-mogel bo ostatni był aż w marcu. Tyle pichcimy ostatnio, że nie ma kiedy wkleić takiego posta :) Większość ze zdjęć mogliście już widzieć na naszym instagramie - zapraszamy do obserwowania!!! Jedziemyyy



































0
Instagram
Top Blogi

Author

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

analytics