poniedziałek, 6 maja 2013

Smaki Litwy

Witamy po dłuższej nieobecności :) Ostatnio trochę opuściliśmy naszą kuchnie, korzystamy z pięknej pogody. Udało nam się spędzić kilka dni na Litwie. A oto kilka zdjęć przysmaków, które udało nam się tam wypróbować. Niekiedy trudno było porozumieć się z kelnerami, rzadko ale zdarzało się, ze w menu nie było opisów dań po angielsku, więc czasem wybieraliśmy w ciemno, ani razu się nie zawiedliśmy. No może poza przysmakiem zakupionym w budce w Palandze. Nie wiedzieliśmy co kupujemy, nie wiemy w dalszym ciągu co zjedliśmy ale jedno jest pewne było to wędzone :) Smakowało dopóki nie zaczęliśmy budować teorii spiskowych, co to może być :)


Bardzo popularny napój - gira - kwas


Cepeliny - obowiązkowy punkt kulinarny :) z farszem mięsnym lub grzybowym, polane obficie zasmażka i kwaśną śmietaną! Mniam!


Podaje się je także przesmażane



Wołowina


Kurczak z sosem winogronowym



jest i nasz schabowy ale jak podkreślono w menu - wieprzowina LITEWSKA:) Co ciekawe przemierzając wzdłuż i wszerz Litwę nie widzieliśmy za bardzo by ktoś chował jakiekolwiek zwierzęta :)


Zdjęcie nie najlepszej jakości bo robione w barze, a to dlatego, że przedstawia popularny przysmak do piwa - smażony na oleju ciemny chleb, podawany z sosem czosnkowym z serem żółtym. Chleb doprawiony jest przyprawami i smakował przepysznie do piwka, bardzo tłusty.


Będąc w Szawle, trafiliśmy na duże targowisko, gdzie można było kupić różnego rodzaju pieczywo, nabiał, mięsa i ryby w różnej postaci m.in. ten chleb śliwkowy a także bardzo charakterystyczny wypiek - sękacz, który bardzo nam smakował.


A tu tajemniczy wędzony przysmak z Palangi...


Będąc w Palandze zjedliśmy zupę dnia, poprosiłam kelnera by wyjaśnił jaka jest zupa dnia, po długiej pauzie, powiedział, że trudno mu to wyjaśnić ale jest pyszna! Nie kłamał ;)





Plovas


A tego to u nas nie ma :P bardzo smaczny lodzik, oczywiście wygląda jak na obrazku. Co zauważyliśmy w sklepie to to, że nie było lodów na patyku tylko właśnie takie w wafelku

Nie wszystko obfotografowałam ale jedliśmy również inne typowe dla Litwy przysmaki m.in. bliny żmudzkie,  kibiny, babkę ziemniaczaną:



Nie możemy się doczekać, kiedy tam znowu wrócimy ;)

5 komentarzy:

  1. O to ciekawe, że nie mogliście się gdzieś dogadać. Ze swojego pobytu na Litwie kojarzę, że tam gdzie byłam praktycznie wszędzie mogłam się porozumieć, nawet po Polsku. :) Cepeliny, pilaw (plovas) czy litewski sękacz - uwielbiam :) Mnie na Litwie najbardziej zadziwiło jak dostałam rosół z ziemniakami, zabielany śmietaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zależy to od rejonu. W Wilnie bez problemu można było porozumieć się po polsku ale na północy w Szawle tylko po angielsku. Natomiast w Palandze tylko po rosyjsku.

      Usuń
  2. Witam

    Zazdroszczę wycieczki:) Nigdy nie byłam na Litwie, nie znam też ich kuchni ale chętnie bym spróbowała bo niektóre dania wyglądają bardzo zachęcająco.Może pokusicie się o ugotowanie czegoś??:) Pozdrawiam Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziemy próbować coś przyrządzić :) Mamy już w naszej kolekcji książkę z przepisami kuchni kresowej, gdzie jest bardzo dużo dań kuchni litewskiej :) Postaramy się odtworzyć te smaki. Pozdrowienia!!!

      Usuń
  3. Witajcie.
    Można Wam tylko pozazdrościć tej wspaniałej i smacznej wyprawy :) Moją uwagę zwróciła babka ziemniaczana, mój chopek robi dokładnie taką samą, nazywa ją tarciuch i smakuje wyśmienicie :) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń

Instagram
Top Blogi

Author

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

analytics