niedziela, 2 grudnia 2012

Uszka z grzybami do barszczu

Nie wiemy czy można liczyć uszka jako odrębne danie wigilijne, czy też należy zaliczyć to do dodatków? :) Przygotowywanie uszek było dla nas dużym zaskoczeniem! Kojarzyło się nam z czymś niewykonalnym! Już na samym początku lepienia okazało się to bardzo proste i nawet nie szukaliśmy żadnych przepisów aby dowiedzieć się jak to zrobić:P Mamy nadzieję, że efekt jaki uzyskaliśmy jest odpowiedni :)

Przygotowanie ciasta jest bardzo proste i szybkie. Nie potrafimy podać proporcji ponieważ robiliśmy je na oko. Postanowiliśmy je odpicować i dodaliśmy do niego odrobinę kurkumy dzięki czemu mają piękny żółty kolor i ciasto ma ciekawy posmak. Składniki na ciasto to mąka pszenna, letnia przegotowana woda, szczypta soli i dodatek od nas - kurkuma. Składniki wyrabiamy na jednolitą masę, dość elastyczną aby można było cienko rozwałkować ciasto.
Proste prawda?
A farsz jest równie prosty! Trzy średnie cebulę kroimy w drobną kostkę i przesmażamy na patelni. 
Do farszu wykorzystamy suszone grzyby, które ugotowaliśmy w wywarze do barszczu dzień wcześniej! Gdy cebula się przesmaży i zmięknie przekładamy ją do blendera, dodajemy grzyby i mielimy na jednolitą masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem! Takim farszem będziemy napełniać nasze uszka!

Ciasto cienko wałkujemy. Wycinamy okrągłe placki szklanką o cienkich ściankach. Na środek układamy farsz i zamykamy placek, tworząc pierożka. Następnie sklejamy brzegi. Gotowe! Mamy uszko! Hip hip hurra! Gotujemy w osolonej wodzie, kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię wody. 



Jeżeli spodoba nam się lepienie uszek, nadprodukcję możemy zamrozić i wykorzystać później (może w Wigilię!?). Układamy ulepione uszka na desce i wkładamy do zamrażarki, po ok. godzinie gdy się wstępnie zamrożą przekładamy je do woreczków! 

Póki co nasze wrażenia z przygotowywaniem wigilijnych potraw są pozytywne! Wielkich katastrof nie było więc możecie oczekiwać kolejnych postów :)



3 komentarze:

  1. Witajcie :) i tak oto zrobiliśmy z P. pyszne uszka .... właściwie to ja zrobiłam ciasto, a P. zostawiłam ku jego przerażeniu z lepieniem :) P. powiedział, że już długo go w kuchni nie zobacze :) uszka wyszły super, wykorzystałam farsz z wczorajszych pasztecików bo mi został. Zapomniałam dodać kurkumy ale to najwyżej następnym razem. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy Wesołych Świąt. M. i P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie! Uszka to chyba był nasz ulubiony przepis w grudniu bo się okazało, że są nietrudne a smak mają zupełnie inny niż kupne :) Wasze komentarze dają nam wiele radości, fajnie wiedzieć, że ktoś tu zagląda :) Pozdrowienia i również życzymy Wesołych Świąt :) N. i Ł.

    OdpowiedzUsuń

Instagram
Top Blogi

Author

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

analytics