niedziela, 26 lutego 2012

Ten weekend spędziliśmy w domu N. Korzystając z ludzkiego piekarnika elektrycznego poszaleliśmy odrobinę z babeczkami. Od niedawna mamy silikonowe foremki Cassetti <dostępne są w określonym czasie w lidlu>.
Zajmowaliśmy się małym malowaniem, dlatego N. przygotowała dla pokrzepienia coś słodkiego. Korzystając z pomysłów mamy wyczarowały babeczki w nowej odsłonie. Przepis podstawowy to prezentowany już na blogu przepis na babeczki Nigelli Lawson, który najczęściej stosujemy jako bazę i modyfikujemy. Przepis znajduje się pod tym linkiem - klik
Tym razem N. podzieliła ciasto na dwie części i do jednej dodała odrobinę kakao. Na spód daliśmy łyżkę białego ciasta podstawowego a na to łyżkę ciemnego. Niestety efekt nie został uwieczniony bo babeczki bardzo szybko się rozeszły. Mamy jedynie fotkę białej babeczki. Polecamy silikonowe foremki, babeczki bardzo ładnie wychodzą z nich, bez smarowania tłuszczem :) 

Kolejnym szaleństwem w ten weekend były domowe pączki! Były fantastyczne. Przepis dodamy wkrótce!!! 


0

wtorek, 21 lutego 2012

W naszym życiu wiele się ostatnio dzieje :) Troszkę na drugi plan zeszło nasze gotowanie i na pierwsze miejsce wróciła niezastąpiona wałówka naszych mam :) Lubimy sobie jednak urozmaicić nasze menu i nie opieramy się tylko na produktach z domu. 
Ile można jeść ziemniaki do obiadu? No my to niezbyt często :) Jakoś nie przepadamy za tym dodatkiem a po drugie ziemniaki mają to do siebie, że nie nadają się do zbyt długiego przechowywania a my nie lubimy zobowiązań w kuchni :)
W naszym menu wygrywa zdecydowanie makaron! Na drugim miejscu jest natomiast ryż! Nie przepadamy jednak za suchym ryżem do obiadu! Lubimy go doprawić i dodać odrobinę masła. Lubimy podjadać ten przysmak również samodzielnie.

Ryż z ziołami jest bardzo prosty w przygotowaniu. My przygotowujemy ryż według przepisu na opakowaniu. Na dwie osoby wystarcza nam 100g ryżu. Po ugotowaniu ryżu w miseczce dodajemy do niego ulubione przyprawy i łyżeczkę masła. Dodajemy zwykle następujące suszone zioła: bazylię, tymianek, natkę pietruszki. Dodajemy również odrobinę czosnku granulowanego. Całość doprawiamy solą i pieprzem. 


Ja lubię dodać jeszcze więcej masła:) Całość mieszamy i podajemy jako dodatek do kurczaka pieczonego, kotletów, pulpecików czy do gulaszu. 

Przygotowanie takie dodatku to kilka chwil. Warto spróbować. 
Smacznego :) N.


1

niedziela, 19 lutego 2012

Na studiach poznaliśmy wiele nowych rzeczy. Zwłaszcza tych kulinarnych. W naszej ulubionej piekarni poza chlebem, pączkami czy ciastkami dostępne są takie przysmaki jak parówki w cieście, cebulaki czy zapiekanki. Bardzo je lubimy jednak studenckie możliwości finansowe są ograniczone. Dlatego już dawno wpadliśmy na pomysł żeby wykonać te cuda samemu w domu. Oczekiwania były bardzo duże. Możemy zdradzić, że smak naszych wypieków okazał się tak przepyszny, że już nie płaczemy za ich kupnymi wersjami choć raz na jakiś czas pozwalamy sobie na ich zakupu.
Do zrobienia naszych parówek potrzebujemy ciasta na pizze zrobionego według przepisu zamieszczonego już na naszym blogu. Przepis podajemy tutaj.



Składniki:
ciasto na pizze
około 10 parówek
musztarda
jajko

Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce. Z jednej porcji możemy wykonać parówki lub cebulaki. Ciasto rozwałkowujemy i kroimy na prostokąty. Każdy prostokąt smarujemy musztardą i kładziemy na niego parówkę. Zawijamy wszystkie parówki i smarujemy roztrzepanym jajkiem. Układamy na blasze wyłożonej papierem lub posmarowanej tłuszczem.




Wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 20 minut. Parówki jemy na ciepło. Należy zwrócić uwagę na gorący środek. Można też polać je keczupem po wierzchu. Smacznego!

Użyłem do tego przepisu krótkie parówki cielęce w naturalnym flaku. Ciasta starczyło na 12 parówek w cieście. 

Od dzisiaj będziemy wrzucać wspólnie przepisy, ponieważ skończyły się moje kawalerskie 2 tygodnie i wróciła N. Pozdro
2

poniedziałek, 13 lutego 2012

Walentynki to święto, które zawsze obchodzimy. W tym roku spędzimy je jednak osobno. Nie przeszkodziło nam to uczcić ich godnie. Korzystając z powrotu N. na dwa dni do domu postanowiłem przygotować kolację niespodziankę. Zanim zdradzę przepisy podkreślę, że przygotowanie kolacji polegało także na opracowaniu pewnej oprawy całego wieczoru. Wybrałem się do sklepu w poszukiwaniu walentynkowych inspiracji. Przyozdobienie stołu jest tak samo ważne jak jedzenie, które będzie podane. Po przygotowaniu naszej mini restauracji wybrałem menu na ten ważny wieczór. Uznałem, że najlepsze będą krewetki i ciastka francuskie. Krewetki to danie, które uwielbiamy ale nigdy żadne z nas nie podjęło się ich przyrządzenia. Natomiast robienie ciastek francuskich jest przyjemnością gdy mamy pod ręką gotowe ciasto francuskie ze sklepu:)

Krewetki Black Tiger z bagietką ziołową.

Składniki:
opakowanie krewetek Black Tiger
bagietka lub inne pieczywo
posiekana pietruszka
oliwa z oliwek
3 ząbki czosnku
bazylia, tymianek lub inne ulubione zioło
sól
cytryna

Krewetki rozmrażamy, myjemy i osuszamy. Rozgrzewamy na patelni oliwę. Wrzucamy krewetki na patelnie i smażymy około minuty. Przewracamy krewetki na drugą stronę i dodajemy czosnek (pokrojony w plastry, kostkę lub taki przez praskę przeciśnięty) i pietruszkę. Smażymy około minuty i doprawiamy solą. Wcześniej kroimy nasze pieczywo. Do miseczki wlewamy oliwę, dodajemy ulubione zioła. Smarujemy tym nasze kawałki pieczywa i wrzucamy do piekarnika. Krewetki podajemy z naszym pieczywem. Można też użyć ćwiartek cytryny, z których wyciskamy sok dla poprawy smaku.




Poduszeczki z ciasta francuskiego z czekoladą i bananem.
                  
Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego
pół tabliczki czekolady mlecznej lub gorzkiej
banan
cukier
jajko

Nastawiam nasz piekarnik gazowy na poziom 6. Następnie kroimy banana w plastry. Czekoladę łamiemy na mniejsze kawałki. Ciasto francuskie kroimy na kwadraty, prostokąty lub dowolne figury. Nakładamy na każdy kawałek banana i czekoladę. 

Zamykamy nasze poduszeczki przy pomocy widelca. Nacinamy je na górze. 
Smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem. Blachę wykładamy papierem i układamy nasze poduszeczki. Umieszczamy blachę w piekarniku na około 20 minut, aż poduszeczki urosną i nabiorą złotego koloru. Smakują zarówno na zimno i ciepło.



Kolacja walentynkowa była bardzo udana. Krewetki przebiły wszystko co kiedykolwiek ugotowałem dla N. Była po prostu w siódmym niebie. Pozdro Ł.

4

piątek, 10 lutego 2012

Siema! Miał być przepis wczoraj ale zapomniałem. Przepraszam. Dzisiaj kontynuujemy przepisy związane z piwem. Była zupa, która nie zawładnęła moim podniebieniem dlatego teraz coś co smakuje wybornie. Coś z innej teczki - piwne bułeczki. Przepis oryginalnie pochodzi z broszurki (bo książką tego się nie da nazwać) "Piwo i potrawy. Ksiayka o uaczeniu", która była dodana do zestawu piw Svyturys ale go zmodyfikowałem do swoich potrzeb.To jedziemy.

Składniki:
500g mąki pszennej 
250ml jasnego piwa pszenicznego np. Okocim pszeniczne
50g masła
20g drożdży
łyżeczka soli
cukier
łyżka suszonego estragonu


Na początek roztapiamy masło. Piwo przelewamy do dużego garnka i podgrzewamy do temperatury 40 stopni celsjusza (nie mam termometru kuchennego więc na oko zmierzyłem). Wsypujemy do piwa szczyptę cukru i dodajemy drożdże. Mieszamy całość. Dodajemy masło, łyżeczkę soli, estragon i mąkę. Całość mieszamy i zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Gdy ciasto wyrośnie należy je zagnieść i uformować bułeczki. Zostawić bułeczki do ponownego wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez ok. 20 minut. Na naszym piekarniku na poziomie 6. Blachę wyłożyłem papierem do pieczenia.


Bułeczek wyszło mi 8, a nie były takie małe. Część zjadłem ciepłych, a resztę na zimno. Tak czy siak były fantastyczne.Zjadłem je z szynką, serem, oraz sosami czosnkowym i pomidorowym.  Mniam mniam.
2

wtorek, 7 lutego 2012

Piwo. Wszyscy znają, wszyscy pili, nie wszyscy lubią. Zupa piwna to jednak coś, czego nie każdy posmakował. Pomysł na tą zupę chodził mi po głowie od dawna. Jednak nigdy nie został urzeczywistniony. Po pierwsze z lenistwa, po drugie dlatego, że nie czuje się dobrze w robieniu zup, chociaż rosół i pomidorowa jakoś mi wychodzą. Jednak teraz, kiedy zostałem sam na placu boju, postanowiłem coś przygotować dla Was. Przepis, który chcę przedstawić zaczerpnąłem z przepisów sieci marketów Lidl.

Składniki:
1 litr piwa
5 dag cukru
2 dag cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 szklanka mleka
1 jajko
szczypta cynamonu

W garnuszku należy zagotować mleko wraz z cukrem i cynamonem. Następnie wlewamy mąkę ziemniaczaną rozdrobnioną małą ilością wody i gotujemy 5 minut mieszając cały czas. Dodajemy litr piwa i podgrzewamy całość na dużym ogniu, unikając zagotowania. Następnie zdejmujemy z ognia i dorzucamy żółtko z jajka.
Z białka i cukru pudru ubijamy sztywną pianę. Pianę nakładamy łyżeczką na gorącą zupę. Trzymamy pod przykryciem kilka minut. Zupę serwujemy ciepłą.




Teraz kilka słów zakończenia. Zupa miała być hitem. Jednak smak zupy nie spełnił moich oczekiwań. Mimo wszystko zamieszczam przepis. Być może komuś zasmakuje. Pozdro Ł.
3

niedziela, 5 lutego 2012

Pomysł na pierogi z jabłkami zrodził się kiedy zostaliśmy "obdarowani" skrzynką jabłek przez rodziców Ł. :P Wtedy jedliśmy jabłka prawie na każdy posiłek :)
W domu Ł. robi się nietypowe pierogi z twarogiem na słodko <nietypowy jest przepis na ciasto, chyba dodają ziemniaki? Nie wiem, nie znam jeszcze sekretnego przepisu, nietypowy jest też kształt>
A w moim domu pierogi są tradycyjne - z kapusta i grzybami, ruskie, z twarogiem na słodko albo czasem z owocami. Lubimy pierogi w każdej postaci. 
Bardzo lubimy wybrać się czasem do jakiejś pierogarni i zamówić tam miskę rozmaitości - mix pierogów a w nim np. pierogi z golonką, kaszanką, kapustą kiszoną, mięsem, białą fasolą, ze szpinakiem i fetą, warzywami...
Jesteśmy raczej mięsożerni :) Ale słodkim pierogom mówimy również TAK! 
Przepis na pierogi nie jest trudny. Lista zakupów jest również mało wyszukana. Chyba zawsze mamy w domu potrzebne składniki, przynajmniej na ciasto. Z nadzieniem można pofantazjować. 
To co trudne w przepisie to znalezienie czasu. Samo klejenie pierogów jest dość czasochłonne ale można zrobić je w większej ilości i zamrozić, dzięki czemu później możemy się nimi raczyć w kilka minut :)
Najlepiej znaleźć sobie dobrego pomocnika, o to czasem trudno :P
Ł. długo nie mógł się domyślić co dobrego mu przygotowuje, choć ja myślałam, że domyślił się w chwili kiedy zobaczyć zdjęcie jabłek na blogu... Nie domyślił się również kiedy zagniotłam ciasto na pierogi :)
Ale kiedy zaczęłam wałkować, ucieszył się i zaoferował swoją pomoc! <Całe szczęście!> Przygotowywanie pierogów było również dobrą okazją do tego by wypróbować nasze nowe nabytki - wałek i sylikonową matę/stolnicę <prezenty od naszych mam - dziękujemy! :)>

Lista składników na ok 40 pierogów
Nadzienie
-1kg jabłek
-2łyżeczki cukru
-pół szklanki wody
-sok z cytryny albo kwasek cytrynowy

Ciasto:
-pół kg mąki
-1jajko
-3/4-1 szklanka gorącej wody
-3/4łyżeczki soli

Przygotowanie
Pracę zaczynamy od przygotowania nadzienia, ponieważ zależy nam na tym by ostygło. Myjemy i obieramy jabłka, kroimy w dość drobną kostkę. 

Jabłka wrzucamy na patelnie i wlewamy wodę aby się nie przypaliły. Mieszamy co jakiś czas.
W zależności od smaku jabłek dodajemy mniej lub więcej cukru. My mieliśmy bardzo słodkie jabłka o smaku gruszki więc zrezygnowaliśmy z cukru, dałam odrobinkę miodu. Dodajemy sok z cytryny albo kwasek aby dodać im troszkę kwaskowego smaku. Trzymamy je na patelni do czasu aż woda odparuje i jabłka zmiękną, zrobią się kleiste ale wciąż będą w kostkach :) Zmniejszą o około połowę swoją objętość.

Zostawiamy do ostygnięcia.

W tym czasie możemy zająć się ciastem. Do miski wsypujemy mąkę i sól <odsypujemy ok 1 szklankę do posypywania gdybyśmy dali za dużo wody>. Dodajemy jajko, mieszamy. 

Następnie dodajemy stopniowo gorącą, przegotowaną wodę i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Formujemy kulkę i przykrywamy ją gorącym, głębokim talerzem. Ciasto będzie później lepiej sie wałkowało <pomysł podpatrzony w Kuchennych Rewolucjach :)>

Zostawiamy na chwilkę. Gdy talerzyk ostygnie dzielimy ciasto na części, wałkujemy na cienkie placki i wykrawamy maszynką albo szklanką okrągłe placki. 

Napełniamy ostudzonym nadzieniem i zaklejamy :) Robimy warkoczyk. 




W międzyczasie zagotowujemy w dużym garnku wodę, kiedy zacznie wrzeć wodę solimy. Dodajemy ok łyżkę oleju. Wrzucamy do wrzącej wody pierogi. Co jakiś czas mieszamy aby się nie skleiły albo nie przywarły do dna garnka. My gotujemy je na dużym ogniu do czasu wypłynięcia a potem zmniejszamy ognień i gotujemy na małym ogniu ok 10 minut. 

Gdy nie jest się pewnym czy ciasto jest dogotowane najlepiej wyjąć jeden z nich i przekroić na pół, sprawdzić czy ciasto nie jest surowe.
Gdy pierogi są gotowe odcedzamy je i polewamy roztopionym masełkiem. Najlepiej smakują z masłem, cukrem i cynamonem :) 

Polecamy!!! Są przepyszne :)

Dziś pozdrawia wszystkich N. Opuszczam bloga na najbliższe dwa tygodnie, ponieważ wyjeżdzam na szkolenie. Od jutra Ł. będzie sam sobie szefem w kuchni i zapowiedział, że nie zaniedba bloga pod moją nieobecność i ma w głowie kilka pomysłów, które chce w tym czasie wypróbować. Więc zachęcam do zaglądania! Sprawdzimy co dobrego sobie Ł. upichci! :) Jak wrócę to na pewno mu pozazdroszczę! :)
Do usłyszenia za dwa tygodnie - N.

0

piątek, 3 lutego 2012

Sos beszamelowy... Mmmmm... Niebo w gębie! Autorem oryginalnego pomysłu jest kucharz Luis de Bechamel! Jest to kompozycja zasmażki, mleka i żółtek. Nieodzowny element wspaniałej lasagne!!! Doskonale pasuje również do naleśników i do warzyw. My czasem urozmaicamy sobie warzywa na patelnie sosem beszamelowym. 
Dodaliśmy jakiś czas temu zdjęcia naszych warzyw z kurczakiem i makaronem. Przepis można znaleść tutaj. Tym razem nie mieliśmy niestety kurczaka ale w lodówce znaleźliśmy kilka drobniutkich paróweczek. Doskonale komponowały się podsmażone z warzywami <były to parówki ala polędwica drobiowa...>. 
Warzywa z tego przepisu są bez sosu. Soki, które warzywa puściły wyparowały albo wpił je makaron. Czasem przydaje się je urozmaicić czymś warzywka. Doskonałą propozycją jest sos beszamelowy! Nasz przepis nie jest odkrywczy, spisaliśmy go dawno temu z paczki po gałce muszkatołowej :) Nie szukamy jednak innego bo smakuje nam wyśmienicie i jak mówi nasz smakosz Ł. jest podobno najlepszy jaki jadł:) To chyba wystarczy za referencje! :)

Składniki:
2 łyżki masła
2 łyżki mąki
250 ml mleka
sól,
1/2 łyżeczki pieprzu białego
szczypta mielonej gałki muszkatołowej

Masło roztopić w rondelku. dodać mąkę i podgrzewać przez 2 minuty. Wymieszać na gładką masę i zdjąć z odnia. Powoli dolewać mleko <po odrobince> i energicznie mieszać. Możemy dodać mniej mleka, wtedy będzie sos bardziej gęsty. Ja lubię dodać troszkę więcej mleka. Gdy dodamy całe mleko stawiamy rondelek z powrotem na odniu i gotujemy ok 20 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. My dodajemy duuuuuużo gałki bo lubimy jej smak i aromat!:)
Początki bywają trudne. Najgorszy etap to dodanie mąki do tłuszczu a następnie stopniowe dodawanie mleka... Z początku szło to nam dość ciężko i zdarzyło się czasem beszamel przypalić.. <piszę NAM choć w rzeczywistości beszamelem zajmuję się w naszej kuchni JA - N. :) Ł. jest od smakowania! Robi to bardzo profesjonalnie>
Przypalonym beszamelem chyba nawet nie trzeba się zrażać - ja osobiście uwielbiam w beszamelu lekki posmak przypalenizny :P:P:P 

Ciepłym beszamelem polewamy warzywa/płaty lasagne/naleśniki.

Jeżeli ostygnie robi się gęsty, wtedy podgrzewamy go, uważając aby się nie przypalił <albo i nie? :)>

A jutro przygotuję dla Ł. coś z jabłkami :) On jeszcze nie wie co, choć może się domyśli :) Na pewno zdamy relację po!

2

środa, 1 lutego 2012

Kiedy rano wstałam naszła mnie wielka ochota na domowe bułeczki. Nigdy nie robiliśmy domowego pieczywa! Z dumą musimy powiedzieć, że nasz debiut okazał się znakomity! 
Przepisu szukałam w google'ach :) Dzięki temu trafiłam na blog: w-winogronowymgaju.blogspot.com
Swój przepis inspirowałam na przepisie tam umieszczonym oraz zawartości lodówki. Możecie zapoznać się z nim tu

Składniki na naszą wersję (4 bułeczki):
2,5 szklanki mąki (my użyliśmy mąki typ 650)
pół szklanki mleka
20g drożdży
2 łyżki masła roślinnego
1 łyżka miodu wielokwiatowego (polecam ten)
1 jajko
dwie szczypty soli

Przygotowanie
Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku i zostawiamy do wyrośnięcia. Nasze ani trochę nie urosły, bo były zimne z lodówki ale nic się nie stało - buły podwoiły swoją objętość, czyli bez stresu! Masło roztapiamy z miodem, pozostawiamy do ostygnięcia. W dużej misce mieszamy mąkę (nie całą, zostawiamy trochę do późniejszego wyrabiania ciasta), sól i jajko. Dodajemy mleko z rozpuszczonymi drożdżami, mieszamy. Następnie dodajemy rozpuszczone masło i wyrabiamy ciasto na jednolitą masę. Dzielimy ciasto na cztery części, formujemy bułeczki. Kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy na 20 minut w ciepłe miejsce, przykrywamy ściereczką. My stawiamy ciasta do wyrośnięcia na płycie piekarnika, jest tam ciepło podczas nagrzewania piekarnika. Piekarnik rozgrzewamy do temp. 180 stopni. W piekarniku gazowym ustawiliśmy na 7. Pieczemy ok 20-25 minut. W przepisie z podanego linka radzono aby pozostawić je potem przy wyłączonym piekarniku jeszcze chwilkę. My piekliśmy je 20minut i zostawiliśmy na 5 kolejnych minut przy otwartym piekarniku. 
Wyszły bardzo pyszne. Skórka była przypieczona ale niezbyt chrupiąca. Nie straciły jednak uroku. W środku były mięciutkie, lekko wilgotne, w smaku słodkawe za sprawą miodu. Bułeczki są ciężkie i sycące. Na pewno jeszcze zagoszczą na naszym stole :) Robią się błyskawicznie! 

A to efekt finalny! 
edit 3.02.2012 :)
Bułeczki zasmakowały, więc robimy je codziennie na śniadanie :) Ciekawą opcją jest dodanie posypki z ziół prowansalskich. Mieszamy ulubione zioła. My użyliśmy bazylii i tymianku. Dodaliśmy do tego trochę pieprzu i soli oraz czosnku granulowanego do smaku! Po wyrośnięciu bułeczek smarujemy je rozbełtanym białkiem i posypujemy posypką. Najlepiej byłoby ją przygotować w moździerzu ale nie posiadamy tego dobrodziejstwa :) Poniżej bułeczka z posypką. Ze względu na swój smak odpada opcja bułeczek z dżemem :) chyba że ktoś lubi eksperymentować!!!

1
Instagram
Top Blogi

Author

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

analytics